Następne dni podobnie jak poprzednie są również upalne. Mamy bardzo ambitne plany i nie boimy się tych wyzwań pomimo, że  może jest troszkę za ciepło i że młodość  już daleko za nami. Nasze rumaki poniosą nas, bo im wszystko jedno ile mamy lat. Choć troszkę mi żal, że dotarliśmy do tego miasta , kraju dopiero jako seniorzy.
Jest wiele miejsce na świecie, które powinno się odwiedzić co najmniej dwa razy w życiu. Spojrzeć na nie i pooddychać ich atmosferą, będąc młodym oraz gdy wkroczy się w tak zwaną „jesień życia”. 
Hiszpania z Barceloną zalicza się do nich na pewno.

 

         Dojeżdżamy  więc do Placu Katalońskiego. Za nim  mijamy Muzeum Perfum, gdzie podobno znajduje się 9 tyś. flakonów. Ale szkoda nam czasu na tą atrakcję. Przed nami Manzana de la Discordia (Kwartał Niezgody)
To niezależne budynki trzech wspaniałych twórców, w tym Casa Batllo, dzieło Gaudiego oraz jego żony. To chyba najbardziej dojrzały i ostatni świecki budynek Gaudiego. Następne to:

Później podziwiamy również wspaniałą budowlę Gaudiego- Casa Mila . Na dachu architekt stworzył kominy przypominające kształtem dym, a  fasada budynku przypomina wzburzone morze. To na pewno niesamowity obiekt, podobnie jak inne dzieła Gaudiego.

         Dzięki naszym rowerom  nie mamy problemu, by dojechać ze wzgórza Montjuic  pod pomnik Kolumba.
(Wzgórze
 nazywane inaczej Żydowskie lub Wzgórze Jowisza gwarantuje również imponujące widoki. )
Przed nami ogromne rondo oraz dzielnica portowa i potwornie zatłoczone molo. Spacerujemy w tłumie po molo, bo przecież nie możemy zrezygnować z takiej atrakcji.
Następnie w tłumie turystów docieramy do  La Ramblii . Promenada jest bardzo zatłoczona, więc co rusz zanurzamy się w boczne uliczki, by złapać oddech, wyrwać się z tłumu, by ponownie powrócić w  atmosferę deptaku.

         Spacerując tą promenadą pełną ulicznych grajków, straganów z kwiatami oraz pamiątkami,  wyobrażam sobie jak wyglądało to miejsce dawniej. Porównuję La Rambllę dzisiejszą i jej atmosferę oraz wygląd do tej ,którą zapamiętałam z kart książki – Andromeda Romano-Lax „Hiszpański smyczek” -(http://magiaksiazki.blogspot.com/2010/11/andromeda-romano-lax-hiszpanski-smyczek.html ). Niestety, gwar,muzyka oraz tłum, jaki nas otacza, nie pozwalają mi na zbyt długie porównywanie.
Każde miejsce z biegiem lat się zmienia. Barcelona z kart książki, a ta obecna, to przecież to samo miasto, a jednak jakże inne.
Podziwiamy domy, które są dziełem Guadiego oraz inne, które również mają swoja ciekawą historię.
Można będąc tutaj odwiedzić także La Bogueria-wielki bazar, na którym można dostać prawie wszystko.
La Rambllę zamyka Plac da Catalunya z  dwiema fontannami.

        Następne  miejsce to Dzielnica Barri Gotic. Wąskie uliczki średniowiecznej dzielnicy w Barcelonie pełne są zapachów kawy i kaskady kwiatów. Klimat i zapach  tego  miejsca zapewne oczaruje każdego.
W tej dzielnicy mieści się Muzeum Picassa ukryte w labiryncie uliczek oraz Katedra św. Eulalii,a także Bazylika Santa Maria del  Mar. O niej to zaczytywałam się w słynnej powieści –„Katedra w Barcelonie”- Ildefonso Falcones (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/katedra-w-barcelonie-ildefonso-falcones?gclid=CjwKCAiArJjvBRACEiwA-Wiqq2X-ydwpyRk5j_aket-xPVm2oMkym5sVTxKGLuJWjF9vFOF1okgiwhoC8rYQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds) – To jedna z najpopularniejszych powieści hiszpańskich ostatnich lat. Ponad 4 miliony sprzedanych egzemplarzy. #1 na listach bestsellerów nieprzerwanie przez 13 miesięcy.
W Parku Ciutaddella znajduje się duże zoo, muzeum zoologiczne i geologiczne, ale najpiękniejsza jest Kaskada. To ogromna fontanna przypominająca mały zamek z monumentalnymi pozłacanymi rzeźbami.

Na górę prowadzą schody, skąd rozpościera się cudowny widok na cały park. W okolicy jest także staw, po którym można popływać łódką-romantyczny wodny spacer w Barcelonie. Równolegle do parku ulica prowadzi nas Łuku Triumfalnego.

         A wieczorem docieramy do Placu d’Espango, który jak prawie wszystko w tym mieście jest wspaniały. To jeden z głównych placów w Barcelonie, w dzielnicy Montjuïc, u podnóża wzniesienia o tej samej nazwie.
W1918 r. wzniesione zostały Cztery Kolumny, zaprojektowane przez Puig i Cadafalcha i symbolizujące cztery paski na fladze katalońskiej. W dziesięć lat później zostały one rozebrane na rozkaz Miguela Primo de Rivery w ramach akcji usuwania wszystkich symboli autonomii katalońskiej.
Przy placu tym znajduje się
 – Narodowe Muzeum Sztuki  Katalońskiej (Museu Nacional d’Art
de
Catalunya), wzniesione według projektu Josepa Amargosa

– fontanna wzniesiona według projektu Josepa Marii Jujola, z rzeźbami Miquela Blaya, z napisem „Hiszpania poświęcona Bogu”[3]wieże Weneckie
– 47-metrowe wieże na drodze prowadzącej do MNAC

-Arenas de Barcelona – dawna arena walk byków, wzniesiona w 1900 w stylu mauretańskim, obecnie zaadaptowana na centrum handlowe.

Zatrzymujemy się przy śpiewającej fontannie. Połączenie iluminacji wody, muzyki (klasycznej,rockowej..) tworzy niesamowity klimat, który każdy zapamięta na długo. Nie mogę wykorzystać mojego filmu z powodów technicznych, ale dlatego, że było to tak wspaniałe zakończenie pobytu w tym mieście, załączam filmik z sieci.

           Z tej podróży, podobnie jak z poprzednich powstał film, który pozwoli nam w każdej chwili wrócić  do naszych wspomnień. (Media Center pomaga nam od kilku lat  w tym  projekcie-  http://www.mediacenter.neostrada.pl